Pokaż
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
Share On Linkdin
Ukryj

Dolar umacniał się wobec większości walut G10 mimo generalnie rozczarowujących danych makro. Prawdopodobnie, najważniejszym czynnikiem wpływającym na to jest różnica w polityce pieniężnej między USA a Europą. Wpływ na to miały także ogłoszone wczoraj przez Prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Mario Draghiego szczegóły dotyczące programu QE.

Na początku, EUR zyskało na wartości, ponieważ Draghi zapowiedział, że bank zrewidował w górę prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego oraz przedstawił optymistyczne prognozy dotyczące inflacji w 2017 – bank spodziewa się wtedy 1,8% – blisko celu na poziomie 2%. Tym samym, Draghi niejako wykluczył wydłużenie programu QE po wrześniu 2016. Następnie, kurs EUR zaczął spadać, ponieważ Draghi zapowiedział, że EBC będzie skupować także obligacje, których rentowności znajdują się na poziomie niższym niż stopa depozytowa wynosząca -0,20%. Przed tą zapowiedzią, rentowności niemieckich 2-letnich obligacji znajdowały się poniżej tego poziomu – sugeruje to, że premia za ryzyko w przypadku długoterminowych papierów w strefie euro będzie mniejsza, co uczyni te papiery mniej atrakcyjnymi w stosunku do obligacji USA i UK, a to z kolei osłabi EUR. Draghi dodał, że bank nie będzie mieć problemów ze znalezieniem obligacji do kupna – zauważył przy tym, że połowa europejskiego długu znajduje się w rękach inwestorów zagranicznych – mogą oni być skłonni do realizacji zysków w papierach w EUR, a otrzymane fundusze zainwestować w obligacje USA lub UK (Treasuries lub Gilts).

Dolar zyskał na wartości mimo danych makro, według których liczba nowych bezrobotnych w ubiegłym tygodniu lekko wzrosła a zamówienia w przemyśle USA spadły szósty miesiąc z rzędu (analitycy spodziewali się w tym przypadku wzrostu). Ostatnio, dane publikowane w USA rozczarowują – prawdopodobnie ze względu na załamanie pogody. Z kolei, wskaźniki z Europy sugerują poprawę warunków gospodarczych. Jednak, jak widać, nie ma to większego wpływu na sytuację na rynku walutowym, który przede wszystkim patrzy na kształt polityki monetarnej – perspektywy podwyżki stóp w USA oraz łagodzenie w strefie euro. Prezes oddziału Rezerwy Federalnej (Fed) w San Francisco John Williams, który głosuje na posiedzeniach FOMC, powiedział wczoraj, że połowa roku to dobry czas na “poważną dyskusję” dotyczącą podniesienia stóp procentowych, ponieważ sytuacja na rynku pracy USA stopniowo się poprawia a inflacja przyspiesza. Sytuacja na rynku walutowym stoi w kontraście do tego, co dzieje się na giełdach: w ciągu ostatniego roku S & P 500 zyskał 2,1% w walucie lokalnej, a Eurostoxx 50 zyskał 15%.

Kurs USD/JPY zaczął dzisiejszą europejską sesję na poziomie powyżej 120 – para pokonała ten poziom po raz trzeci w tym roku. Wzrost jest istotny, biorąc pod uwagę ostatnie komentarze z Tokio mówiące o negatywnym wpływie słabszego jena. Na przykład, wczoraj, członek zarządu BoJ Takahide Kiuchi powiedział, że przedstawiciele małych firm, z którymi się spotkał, zasygnalizowali, że słabszy jen podwyższa ich koszty. W dwóch ostatnich przypadkach, gdy kurs USD/JPY wzrósł powyżej 120, nie utrzymał się on na tym poziomie zbyt długo. Jeżeli dziś USD/JPY pozostanie powyżej 120,00, to może oznaczać to nowy zakres handlu dla pary.

Dzisiejsze publikacje danych: Dziś, kluczowym wskaźnikiem jest liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym w USA. Analitycy spodziewają się, że liczba nowych etatów wzrosła w lutym o 235.000 wobec 257.000 w styczniu – jednak oznaczałoby to po prostu powrót do normalności po ostatnich miesiącach z niezwykle silną zwyżką. W środę, raport ADP wskazał, że liczba nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym USA wzrosła o ponad 200.000 – sugeruje to, że i dzisiejsze dane mogą wskazać na wzrost powyżej 200.000 – 12 miesiąc z rzędu. Taki odczyt byłby kolejnym sygnałem, że sytuacja na amerykańskim rynku pracy stopniowo się poprawia. Według prognoz, stopa bezrobocia spadła do 5,6% z 5,7%.

Tak jak wspomniałem, ostatnie dane z USA raczej rozczarowują. Jednak, w tygodniu, którym zakończono zbieranie danych o liczbie nowych etatów w sektorze pozarolniczym w USA, liczba nowych bezrobotnych spadła – może to sugerować, że na dzisiejszy wskaźnik nie miało jeszcze wpływu silne złamanie pogody (wiele zamieci śnieżnych w Nowej Anglii oraz najzimniejszy luty w Chicago od 1875.) Wpływy z podatków były ostatnio na stabilnym wysokim poziomie, co sugeruje, że wzrost na rynku pracy był także stabilny.

Analitycy prognozują także, że wzrost średnich godzinnych wynagrodzeń spowolnił miesiąc do miesiąca, a w skali rocznej pozostał bez zmian na poziomie 2,2% – nadal znacznie poniżej 3%, które notowano w okresach poprzednich odbić na rynku. Mimo to, lekka deflacja w USA (dane z poprzedniego tygodnia) zwiększyła średnie wynagrodzenia realne, co potwierdza pogląd Fed, że sytuacja na rynku pracy poprawia się. Nawet jeśli rynek zaniepokoi się słabym tempem wzrostu średnich wynagrodzeń i postanowi sprzedać dolara, to USD będzie i tak później wspierany ultra-łagodną polityką banków centralnych na całym świecie.

Moim zdaniem, nawet jeśli raport z rynku pracy USA rozczaruje rynek, to jego negatywny wpływ na USD będzie chwilowy – inwestorzy wkrótce wróciliby do dolara, a jego chwilowe osłabienie byłoby uznane jako dobra okazja do zakupu.

Inne publikacje danych Analitycy spodziewają się, że ostateczny odczyt danych o PKB w strefie euro w czwartym kwartale będzie zgodny ze wskaźnikiem wstępnym i potwierdzi tempo wzrostu na poziomie 0,3% kwartał do kwartału.

W Norwegii, rynek pozna dane o produkcji przemysłowej w styczniu, ale prognozy nie są dostępne.

W Kanadzie, opublikowane zostaną dane o pozwoleniach na budowę w styczniu.

Na dziś zaplanowano wystąpienie Prezesa Riksbanku Stefana Ingvesa oraz Prezesa oddziału Fed w Dallas Richarda Fishera. Obaj przemawiali także w czwartek.

EUR/USD spada do 1,1000 w reakcji na wypowiedź Draghiego

graph

Kurs EUR/USD kontynuował zniżkę w reakcji na wypowiedź Draghiego, że EBC może skupować obligacje z ujemną rentowności. EUR/USD znalazł wsparcie na psychologicznym poziomie 1,1000 (S1). Wyraźny spadek poniżej tego poziomu mógłby wywołać dalsze zniżki w kierunku 1,0915 (S2), czyli dołka z 5 września 2003. Jeśli dzisiejsze dane z rynku pracy USA okażą się pozytywne, to mogą być katalizatorem takiej zniżki. Nasze dzienne wskaźniki momentum sugerują, że perspektywy spadkowe umacniają się, co przemawia za dalszą zniżką EUR/USD. 14-dniowy RSI wszedł w obszar wyprzedania i kieruje się w dół a dzienny MACD, znajdujący się na minusie, spadł poniżej linii sygnałowej i także kieruje się w dół. Na wykresie dziennym, w strukturze EUR/USD można zaobserwować niższe szczyty i dołki poniżej 50- i 200-okresowej średniej kroczącej – długookresowe perspektywy pozostają więc spadkowe.

• Wsparcie: 1,1000 (S1), 1,0915 (S2), 1,0800 (S3).

• Opór: 1.,1100 (R1), 1,1150 (R2), 1,1260 (R3).

 

06.03.2015

Autorzy: Marshall Gittler, Charalambos Pissouros, Sakis Paraskevov – IronFX

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



Rynek Forex Waluty – News
Reklama
Plus500